styl życia

Źle wychowani w barze: kawowa etykieta

O etykiecie w restauracji, w trakcie wyjść na kolację czy na biznesowy lunch, napisano już wszystko. Ale czy istnieje także „etykieta picia kawy”?

Nazywa się “ coffeetiquette”, a oto jej przydatny dekalog (zupełnie na serio)…

Rozmawiaj z barmanem

Wchodzisz do baru, być może wisząc na telefonie, w ręku trzymając osiem różnych rzeczy i nie siląc się nawet na jakikolwiek gest powitania, rzucasz się do stolika, po drodze mamrocząc coś, bez “dzień dobry” ani “dobry wieczór”. Nie dziw się, że po 5 minutach przyglądają Ci się zza kontuaru ze znakiem zapytania, wypisanym na twarzy. Nie usłyszeli lub, co wielce prawdopodobne, wyświadczyli Ci przysługę, ignorując twoje niewychowanie. 

Kiedy wchodzisz do baru, patrz w oczy temu, kogo masz przed sobą i dopiero wtedy zamawiaj.

 Niestandardowa kawa

Życzyć sobie „cappuccino bez pianki z letnim mlekiem z cynamonową posypką i mlekiem sojowym” jest twoim świętym prawem. Jeśli barman kręci nosem, to on wystawia sobie nie najlepsze świadectwo i nie powinniśmy się wstydzić tego, że mamy swoje życzenia. Prosić jest prawem, odpowiedzieć uprzejmością – jak mówi powiedzenie – zatem spróbować nie zawadzi. Zakaz wyśmiewania wymagających klientów powinien być usankcjonowany przez honorowy kodeks barmanów. Jako klienci, nie niecierpliwmy się jednak, gdy nie mają nierafinowanego cukru trzcinowego na sawannie albo, gdy barman nie jest w stanie wyśpiewać z pamięci pochodzenia dwunastu mieszanek na stanie baru. Umieć się dostosować bez marudzenia to w tym wypadku bon ton.

Nad zamówieniem się nie dyskutuje

Czegokolwiek byś nie zamówił, prostego czy trudnego, nie zmienia się już zdania. Albo przynajmniej robi się to grzecznie i wyłącznie, gdy barman jeszcze nie rozpoczął pracy. “Nie możesz mi zrobić mrożonej?!” albo “Mogę dostać wanilię zamiast amaretto?” brzmią jak brak szacunku do osoby, którą mamy przed sobą. Jeśli zmieniłeś zdanie, nikt oczywiście nie zmusza Cię do wypicia tego, co Ci przyniesiono, ale niech będzie jasne, że nowy napój musisz zamówić na własny koszt i nie możesz oczekiwać, że Ci go postawią. Jeśli tak zrobią, należy do dobrego tonu napisać bardziej niż pozytywną recenzję na Tripadvisor!

Poproś

Chcesz jakąś szczególną kawę? Potrzebujesz słodzika? Chcesz serwetkę, słomkę, łyżeczkę? Nie musisz błądzić przy kontuarze z zagubioną miną i nie ma sensu się niecierpliwić, jeśli siedzisz przy stole i nikt cię nie spyta. Barmani to ludzie, są tutaj po to, aby ci pomóc i z przyjemnością zaoferują ci więcej, niż potrzebujesz. Nie oczekuj jednak, że będą Ci czytać w myślach. 

Szklanka wody

W wielu barach goście otrzymują szklankę wody wraz z espresso. Woda powinna być wypita przed spożyciem kawy, aby oczyścić usta i lepiej docenić espresso. Nie później, w teorii, by odrzucić zły smak.

Pij z taktem

Unosić mały palec jako gest dodający szyku jest już raczej przebrzmiałą modą. Dwa słowa o manierach przy stole jednak nie zaszkodzą. Pierwsza sprawa: to filiżankę należy unosić do ust, a nie odwrotnie. Lepiej zatem nie pochylać się do stołu, jak robią to psy. Cukier mieszamy łyżeczką, którą następnie odkłada się na talerzyk. Po drodze nie może ona skończyć ani w ustach, ani na stole. Puste saszetki po cukrze odkładamy na talerzyk albo na tacę, jeśli takową mamy. Nie stawia się kosza na śmieci na stoliku.
Po wypiciu kawy, używamy serwetki do wytarcia ust, aby uniknąć czarnawych śladów na ustach.
 

1 kawa = 1 godzina

We Włoszech kawę pijemy przy kontuarze, a wizyta w barze może trwać nawet parę sekund. Za granicą, w kawiarniach z kanapami i WiFi, przerwa na kawę może trwać aż kilka godzin. W międzyczasie można się uczyć, pracować, rozmawiać. Żaden problem, chyba że bar jest zatłoczony i zajmujemy cenne miejsce. W każdym razie ma zastosowanie „reguła” zamawiania kawy (albo innego napoju) co godzinę, maksymalnie co półtorej godziny.  

Są granice korzystania z telefonu

Wyłączenie telefonu w trakcie pobytu w barze jest radą rodem niemal z poradników savoir vivre’u z XIX wieku, wywołującą dzisiaj rozbawienie. Obnoszenie się swoimi kontaktami i połączeniami jest jednak cechą parweniusza u progu Trzeciego Tysiąclecia. Zwłaszcza gdy pobyt w barze ma się nieco przedłużyć, wycisz dźwięk, odpowiadaj ściszonym głosem, a gdy rozmowa trwa dłużej niż standardowo, usuń się w kąt lokalu lub wyjdź.  

Posprzątaj po sobie

W barach z obsługą przy stole jest przewidziane, że kelner pod każdym względem Cię obsłuży, ale jeśli usiadłeś w kawiarni typu Starbucks, oczywiście samoobsługowej, musisz sam odnieść naczynia na koniec.

Podziękuj

Po tym, jak Cię obsłużono, po tym, jak Ci przyniesiono kolejną saszetkę cukru, po tym, jak posprzątano Ci stolik. A przed wyjściem z lokalu pożegnaj się, jeśli barman jest w zasięgu głosu.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CAFFÈ VERGNANO NA DZIŚ

Puszki obfitości - jak powtórnie wykorzystać puszki po kawie?

Według najnowszych badań 73% Polaków pije kawę codziennie. Wypijamy jej zwykle więcej niż filiżankę w ciągu dnia. Po kawie zostają nam zazwyczaj słoiki lub puszki. Jak wykorzystać je ponownie? Przygotowaliśmy dla Was kilka propozycji, które mogą okazać się pomocne.

Szacuje się, że roczne zużycie puszek na świecie wynosi ponad 220 miliardów. Statystycznie na Polaka przypada ich około 50. Nawet połowa tej ilości stanowi spory materiał do wykorzystania. Co więcej! Puszki po kawie nie muszą być wcale nudne i sztampowe. Warto je udekorować po swojemu lub skorzystać ze specjalnych kreatorów. Wówczas nasze puszki będą się wyróżniać. Co możemy z nich zrobić?

Gdzie puszek sześć, tam będzie co jeść

Kuchnia to miejsce, gdzie przyda się każdy dodatkowy pojemnik. W puszce możemy umieścić cukier, sól, makarony, mąkę czy płatki owsiane – każdy z tych produktów wymaga oddzielnego pojemnika. Jeśli nasza puszka po kawie nie jest nadzwyczaj ozdobiona, stwórzmy taką, aby pasowała tematycznie do produktu. Warto dodać też etykietkę, którą możemy wykonać sami lub kupić w sklepie papierniczym.

Uporządkuj przybory

Długopisy bez stałego miejsca, nożyczki czy linijki porozrzucane po całym domu. Chcąc uniknąć takiego widoku, wykorzystajmy puszki jako organizery. Sposobów na ozdobienie pojemników jest wiele: technika decoupage’u, użycie bloku kreatywnego czy pomalowanie na ulubiony kolor. Ciekawym dodatkiem będą też naklejki. Dopasowane do naszych upodobań na pewno ucieszą oko.

Skarbonka lub opakowanie na prezenty

Jak mówi przysłowie: „grosz do grosza, a będzie kokosza”. Oszczędzanie to nawyk, który zdecydowanie pomaga w życiu, a puszka przerobiona na skarbonkę będzie nas dodatkowo mobilizować. Pojemnik po kawie może stać się również ciekawym opakowaniem na prezenty urodzinowe czy świąteczne. Kolorowy, dopasowany do specjalnej okazji, na którą go przygotujemy, będzie wyjątkową pamiątką dla obdarowanego.

A może doniczki?

Rośliny pozwalają się wyciszyć i uspokoić. Nie trzeba wcale kupować kolejnych doniczek, aby uprawiać je w domu. Wystarczy wykorzystać posiadane przez nas puszki, które można pomalować farbą akrylową czy też pozostawić w pierwotnym stanie. Będą nam wówczas przy okazji przypominać o naszej ulubionej kawie. Pamiętajmy tylko o nawierceniu otworu od spodu puszki, aby puszka nie gromadziła nadmiaru wody. W ten sposób zyskamy oryginalne i funkcjonalne osłonki na rośliny czy zioła uprawiane w domu.

Nie potrzeba wielu przygotowań, aby udekorować puszkę po kawie. Wystarczą podstawowe narzędzia, jak pędzel, farba, taśmy dekoracyjne czy papiery do decoupage’u. Tak udekorowana puszka sprawi nam radość nie tylko dlatego, że stanie się naszym autorskim dziełem, ale też dlatego, że nadamy drugie życie przedmiotowi, który w przeciwnym razie wylądowałby na śmietniku.

zobacz więcej

Jak wykorzystać fusy z kawy: UPRAWA ROŚLIN

Czy wiecie, że owoce kawy są bardzo odporne na szkodniki i choroby? To jeden z powodów, dla którego fusy po kawie doskonale sprawdzą się w domowej pielęgnacji kwiatów domowych i ogrodowych.  Przeczytajcie, jak można je wykorzystać.

Optymalne warunki dla uprawy kawy to te, które występują w klimacie równikowym i subtropikalnym. Krzewy kawowca potrzebują odpowiedniego nasłonecznienia, wysokiej wilgotności, a także urodzajnej gleby, która jednocześnie absorbuje wodę, ale i ją zatrzymuje. Hodowane w takich warunkach ziarna kawy zawierają magnez, potas, związki azotu i fosfor, które stanowią doskonałą odżywkę dla roślin.

1. Nawóz

Fusy w sposób naturalny spulchniają glebę, a dzięki zawartości składników odżywczych i mikroelementów poprawiają i wzbogacają jej strukturę. W przypadku kwiatów doniczkowych wystarczy 2 łyżeczki fusów wymieszać z ziemią z dna doniczki i już uzyskamy wartościowe podłoże do hodowli roślin w domu. Natomiast jeśli uprawiasz ogród, przekop ziemię wokół roślin i wymieszaj ze szklanką fusów. Zabieg ten jest szczególnie polecamy przy roślinach, które lubią lekko kwasowy odczyn gleby.

2. Odżywka do podlewania

Roztwór z wody i fusów świetnie nada się do pielęgnacji roślin potrzebujących kwaśnego podłoża, zarówno tych uprawianych w ogrodzie (jak borówki i brusznice, wrzosy, hortensje czy różaneczniki), jak i w domu (begonie, difenbahie, fiołki afrykańskie czy popularne paprocie). Pół szklanki fusów zalej 5 litrami wody i poczekaj aż napęcznieją. Tak przygotowaną odżywką podlewaj rośliny raz na 2 tygodnie.

3. Ściółka

Fusy sprawdzą się również w roli ściółki, będą bowiem powoli uwalniały do gleby związki azotu. Wystarczy rozsypać je wokół roślin i przysypać korą, żeby nie zostały rozniesione przez wiatr. Za ściółkę z fusów szczególnie wdzięczne będą marchewki, pomidory i róże. Przy kwiatach doniczkowych należy pamiętać, żeby rozsypać wysuszone fusy, w przeciwnym razie mogą spleśnieć i zmniejszyć dostęp roślin do tlenu.

zobacz więcej

Zarejestruj się newsletter

Obserwuj Caffè Vergnano